Publikacja w serwisie

Bookmark and Share

 odsłona

Barbara Olszowska: Hospicjum

BARBARA OLSZOWSKA

 

HOSPICJA — POJĘCIE I ZADANIA

 

 

Hospicjum, jak podaje Mirosław Górecki w "Elementarnych pojęciach pedagogiki społecznej i pracy socjalnej", pochodzi od łacińskiego "hospes" - gość. Jest to forma opieki nad umierającymi. Pomoc niesiona konającym w bólu i osamotnieniu1.

         Pomysł niesienia pomocy cierpiącym nie jest nowy, sięga starożytności. Już wtedy powstawały przytułki dla ubogich. Ich rozwój związany jest z chrześcijańską ideą miłosierdzia. Od uchwały Soboru Nicejskiego w 325 r. każde miasto powinno je mieć. Początkowo były to instytucje silnie związane z Kościołem, często prowadzone przez zakonników (np. benedyktynów czy zakony rycerskie). Szczególnie intensywny rozwój hospicjów, jako instytucji charytatywnych, nastąpił w okresie Średniowiecza. I jak pisze Mirosław Górecki: "Opieka w tych schroniskach obejmowała pielęgnację ciała i troskę o potrzeby duchowe chorego. Sprawowana była przez duchownych i świeckich"2. Reformacja przyniosła zainteresowanie się państwa opieką nad chorymi i część zadań przejęły powstające wtedy szpitale.

         W dziewiętnastym wieku (1842 r.) Jeanne Garnier otworzyła w Lyonie schronisko dla umierających, które nazwano HOSPICJUM lub KALWARIA. Podobne działania, chociaż niezależnie, podjęły Siostry Miłosierdzia ze zgromadzenia irlandzkiego, otwierając w Dublinie Hospicjum Naszej Pani dla Umierających (1879).

Takie były początki opieki paliatywnej. Według Światowej Organizacji Zdrowia jest to całościowa, aktywna opieka nad chorymi, których schorzenia nie poddają się już leczeniu przyczynowemu. Jej celem jest otoczenie chorego i jego rodziny opieką, niesienie ulgi w cierpieniu, zaspokojenie potrzeb duchowych i psychosocjalnych pacjenta. Umożliwienie mu spędzenie ostatnich chwil życia z godnością i, jeżeli jest to możliwe, w otoczeniu rodziny3.

Rozwój współczesnej opieki hospicyjnej jest ściśle związany z postacią Cicely Saunders. Urodzona 1918 roku Cicely zawsze pragnęła zostać pielęgniarką. Marzenie mogła zrealizować dopiero w czasie wojny w 1944 r., pracując jako wolontariuszka w szpitalu św. Łazarza w Londynie. Tam poznała i opiekowała się śmiertelnie chorym polskim lotnikiem Dawidem Taśmą. Umierał on w samotności i wielkim bólu. I jak sama mówi, to z rozmów z nim zrodził się pomysł utworzenia specjalnego szpitala, w którym opiekowano by się umierającymi. Dawid Taśma ofiarował jej przed śmiercią 500 funtów na zbudowanie okna w wymarzonym hospicjum. Był to początek budowy dzisiejszego "Hospicjum św. Krzysztofa" w Londynie, w którym polski lotnik ma swoje okno.

Patron londyńskiego hospicjum, św. Krzysztof, jest także patronem podróżujących i symbolizuje człowieka podróżującego w życiu przez świat i czas, a umieranie jest końcowym etapem tej podróży.

Wysoki poziom medycyny odsunął od współczesnego człowieka śmierć. Stała się ona tematem tabu, nie mówi się o niej i w rezultacie współczesny człowiek nie jest przygotowany na jej przyjęcie. W wypadku osób cierpiących na chorobę nowotworową tylko 20% przypadków prowadzi do wyzdrowienia4. Większość z chorych, mimo leczenia, wchodzi w fazę terminalną, co oznacza, że leczenie skończyło się niepowodzeniem, choroba zaś rozwija się dalej i prowadzi do śmierci5.

Leczenie szpitalne nie może przynieść już poprawy stanu zdrowia i dalszy pobyt tam nie ma sensu. Chory potrzebuje zniesienia bólu, starannej pielęgnacji oraz wsparcia psychicznego i duchowego w obliczu śmierci. Opieka musi być zapewniona przez całą dobę, by pomóc w każdej chwili. Hospicja oraz zespoły opieki paliatywnej są taką alternatywą.

 Anna Kacperczyk w artykule "Budowanie interakcji z nieuleczalnie chorym"6 omawia trudny proces akceptacji własnego umierania, pokonanie niewiedzy i strachu. W tym konkretnym przypadku opieka domowa stwarza bardziej sprzyjające warunki dla chorego, jest bardziej naturalna. Członek rodziny traktowany jest indywidualnie i z miłością. Umieranie to proces, w którym uczestniczą także inni ludzie (m. in. rodzina, przyjaciele, lekarz,). Zachodzące między nimi relacje wpływają na jego przebieg.

         Człowiekowi trudno jest zaakceptować własną śmierć, "uczy się jej" w kontakcie z rzeczywistością. Nieuleczalna choroba stawia chorego wobec dramatycznej konieczności. Nie zawsze jednak jest on do końca świadomy swojej sytuacji, co, z kolei, uzależnione jest od posiadanych przez niego informacji. Jeżeli otoczenie nie powie mu prawdy o stanie zdrowia, w trosce o jego spokój, chory może umrzeć "w oczekiwaniu na wyzdrowienie". Uniemożliwia mu to zakończenie tego, co zaczął. Poinformowanie chorego, że zbliża się do śmierci, nie zawsze prowadzi do pełnej świadomości końca, bywa odrzucane przez niego. Ogromną rolę pełni otoczenie, które, zwykle bardzo niechętnie przypomina o śmierci. I jak pisze A.Kacperczyk: "dzielenie się z pacjentem wiedzą o rodzaju choroby i stopniu zagrożenia śmiercią powoduje lęk, którego następstwem jest raczej rezygnacja i utrata nadziei niż dojrzałe wykorzystanie przestrzeni życiowej, jaka jeszcze pozostała"7.

         Cicely Saunders opracowała rozwiniętą koncepcję opieki hospicyjnej, dostosowaną do współczesnych warunków, potrzeb i możliwości. Hospicjum św. Krzysztofa uznawane jest powszechnie za instytucję wzorcową i pełni rolę światowego centrum szkoleniowego. Idea upowszechniła się i zaczęły powstawać podobne jednostki na całym świecie. Działalność ta opiera się na kilku powszechnie przyjętych zasadach. Są to:

1.     Ukierunkowanie leczenia na objawy choroby.

Pacjenci, pozostający pod opieką hospicjum, zmagają się z bólem fizycznym, osłabieniem, depresją i innymi przykrymi objawami choroby. Ogranicza to ich kontakt z otoczeniem. Opanowanie lub tylko zmniejszenie bólu, powoduje, że chory zachowuje przytomność i jest świadomy. Wiąże się to nie tylko z opieką medyczną nad pacjentem, ale także wymaga od hospicjum posiadania odpowiednio przygotowanego personelu, który potrafi cierpliwie wysłuchać chorego i wiernie mu towarzyszyć w ostatnim okresie życia.

 

2.     Traktowanie pacjenta jak osobę, a nie jednostkę chorobową.

Wiąże się to z nienaruszalnością jego godności osobistej, prawem do poszanowania, prawem do śmierci i życia. Chory, jako osoba najbardziej zainteresowana, powinien mieć możliwość poznania prawdziwej diagnozy. Powoduje to jednak często dodatkowy stres, spowodowany świadomością umierania.

 

3.     Opieka nad chorym obejmuje także opiekę nad jego rodziną.

Ona także potrzebuje wsparcia i zrozumienia. Często bliscy nie potrafią poradzić sobie z problemem śmierci chorego, odczuwają wewnętrzną rozterkę, ból, a nawet wyrzuty sumienia. Ich także trzeba wspomóc. Jest to kolejne zadanie dla zespołu hospicyjnego.

 

4.     Włączenie rodziny do opieki nad chorym.

Stała opieka nad chorym jest podstawowym obowiązkiem moralnym i nie może od niej zwolnić oddanie cierpiącego do hospicjum. Połączenie obu elementów, pomaga rozwiązać problem dobrej, spokojnej i godnej śmierci. Ma przywrócić umieraniu ludzki charakter.

 

5.     Opiekę prowadzi zespół ludzi, ściśle współpracujący ze sobą.

Chorym opiekuje się zespół, w skład którego wchodzą: lekarz, pielęgniarka, ksiądz, psycholog, wolontariusz i rodzina. Ta trudna praca wymaga poświęcenia, czasu i umiłowania człowieka - chorego. Nie każdy jest wstanie jej podołać. Zawsze jednak można włączyć się do prac organizacyjnych. Dla członków zespołu hospicyjnego prowadzone są szkolenia w zakresie opanowania bólu nowotworowego, jak i innych objawów towarzyszących chorobie.

 

6.       Ma ona charakter stały i nie może być przerwana bez względu na okoliczności.

 

7.      Ofiarowana pomoc jest dostępna o każdej porze i nie ma znaczenia to czy pacjent jest w szpitalu, w domu czy w hospicjum.

 

Hospicja dzielą się na dwa typy:

-         hospicja stacjonarne (przeznaczone dla osób samotnych, bezdomnych lub wymagających całodobowej opieki),

-         zespoły domowej opieki8.

 

Podstawową formą opieki stają się zespoły domowe. Polskie hospicja muszą się oprzeć przede wszystkim na ochotniczej pracy rodzin samych chorych i w niewielkim stopniu pracy wolontariuszy. Pracujący w zespołach nie otrzymują wynagrodzenia, a prywatne środki lokomocji są często wykorzystywane do wizyt domowych.

         Opieka hospicyjna jest trudna do przecenienia. Pomaga wyrobić dojrzałą postawę wobec życia i śmierci. Jest ważnym społecznie działaniem. Hospicja uświadamiają problemy ludzi umierających i ich potrzeby. Są alternatywą godnej śmierci.

 



1 "Elementarne pojęcia pedagogiki społecznej i pracy socjalnej" pod red. D. Lalak i T. Pilcha. Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 1999.

 

2 M. Górecki, "Hospicjum w służbie umierających" w: "Pedagogika społeczna. Człowiek w zmieniającym się świecie" pod red. T.Pilcha i I. Lepalczyk. Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 1995, s.446.

 

3 A. Kacperczyk, "Opieka nad pacjentem w stanie terminalnym (na przykładzie analizy przypadku konkretnej instytucji), w: "Kultura i Społeczeństwo",1999 nr 2, s.103.

 

4 za A. Kacperczyk, "Budowanie interakcji z nieuleczalnie chorym", w: "Kultura i Społeczeństwo",1998 nr 2, s.181.

 

5 za M. Górecki, "Hospicjum w służbie umierających", s.400.

 

6 za A. Kacperczyk, "Budowanie interakcji z nieuleczalnie chorym".

 

7 tamże, s.199

 

8 za M. Górecki, "Hospicjum w służbie umierających", s.450.


Publikacja umieszczona w Serwisie Publikacji Nauczycieli ODA, rok szk. 2002/2003

 
 

Serwis ODA - Strona główna > Pełny katalog publikacji  |   Strona autora/ów  |

Zamknij okno

góra

Serwis jest prowadzony przez Wydawnictwo „e media”