Publikacja w serwisie

Bookmark and Share

9790  odsłona

Urszula Bełczowska: Rozwój i kształtowanie uczuć u młodszych dzieci

Urszula Bełczowska
nauczycielka  kształcenia
zintegrowanego

Rozwój i kształtowanie
uczuć u młodszych dzieci

Ważnymi środowiskami, w których kształtują się uczucia dzieci w młodszym wieku szkolnym jest nadal dom rodzinny i szkoła. W związku z rozpoczęciem nauki przez dziecko zmienia się sytuacja w domu, Rodzice zaczynają interesować się co dziecko robi w szkole i domu. Czasem fakt pójścia dziecka do szkoły wpływa na zmianę trybu życia rodziny. Zabezpieczenie dziecku miejsca w miarę możności wygodnego i spokojnego do odrabiania zadań w domu nie zawsze jest łatwe do rozwiązania. A złe warunki pracy domowej ucznia mogą stanowić źródło zakłóceń w sferze uczuciowej dziecka.

U dziecka 7 – 9 – letniego uczucia są już bardziej zróżnicowane.

Rozwijają się, kształtują uczucia społeczne, moralne, estetyczne i intelektualne. Rozwój uczuć u dziecka nie kształtuje się samorzutnie. Zależy on w głównej mierze od warunków życia dziecka i od wpływu wychowawczego. Pokrótce postaram omówić się wymienione grupy uczuć, jak one rozwijają się i kształtują w klasach młodszych oraz jaka jest rola rodziny w procesie uspołeczniania dzieci w procesie rozwijania uczuć. Rodzina jest naturalną komórką uspołeczniania dziecka.

Dzieci powinny mieć w postępowaniu swoich rodziców przykład właściwego ustosunkowania się uczuciowego do innych ludzi. Rodzice winni wytwarzać u dzieci nawyki zgodnego współżycia z rodzeństwem, aby te nawyki mogło dziecko przenieść na szersze grono rówieśników swoich zabaw na podwórku w szkole. Nie bez znaczenia jest wytwarzanie właściwej atmosfery w rodzinie, atmosfery poszanowania wzajemnego, miłego stosunku rodziców do dzieci, i odwrotnie.

Kulturalne odnoszenie się rodziców do siebie, wewnętrzny ład i porządek, ustalony tryb życia rodziny, wreszcie stałe obowiązki to wszystko wpływa na kształtowanie postawy społecznej dziecka.

Dzieci winny uczyć się przeżywać wspólnie z rodzicami zmartwienia i radości związane z niektórymi wydarzeniami w życiu poszczególnych członków rodziny.

Obchodzenie choćby w bardzo skromnych formach, a w szczerej atmosferze rocznic rodzinnych – zbliża rodzinę, uczy dzieci pamiętać o bliskich i wzmacnia więź uczuciową domowników.

Tego rodzaju doświadczenia wyniesione z domu ułatwiają kształtowanie przyjaznego stosunku dziecka do ludzi obcych, przede wszystkim dla nauczycieli i kolegów w szkole.

Szacunek rodziców wyrażający się w czynach i słowach dla ludzi i instytucji społecznych udziela się dzieciom.

Jednym z najwcześniejszych uczuć, które rodzą się u dzieci jest uczucie miłości do rodziców i w ogóle do ludzi. Rodzi się ono dzięki obserwacji stosunków w rodzinie dziecka przez odczuwanie dla siebie miłości rodzicielskiej. Należy zastanowić się, jaka powinna być miłość rodziców do dziecka. Nie wystarczy dziecko kochać, ale trzeba je umiejętnie kochać. Otóż często niesłusznie miłość do dziecka utożsamia się z dążeniem do jak najpełniejszego zaspakajania różnych potrzeb i zachcianek dziecka. Często rodzice sądzą, że jeśli ich dzieciom niczego nie brakuje, jeżeli oni sami odmawiają sobie, niejednego, aby swym pociechom zapewnić prawdziwe szczęśliwe dzieciństwo, to ich miłości do dzieci niczego nie może zarzucić. Tymczasem takie rozumienie miłości w rezultacie przynieść może wiele szkodliwych następstw.

Taka miłość wbrew pozorom rodziców nie prowadzi di żadnego odwzajemnienia się rodzicom. Trzeba pamiętać, że prawdziwa miłość do dziecka to nie uleganie wielu jego zachciankom, kaprysom.

Przesadna troska o to, aby dziecko miało wszystko, czego pragnie ono dziś – z reguły prowadzi do złego przygotowania dziecka do przyszłego samodzielnego życia. Nie będzie ono zdolne do harmonijnego współżycia z rówieśnikami, nie zawsze będzie potrafiło dążyć do wytyczenia celów. Co to znaczy rozumnie kochać swoje dziecko? Po pierwsze, oznacza to pełne i życzliwe zainteresowanie się jego życiem psychicznym. Nie wolno nam ograniczać się do zaspakajania doraźnych zachcianek. Rodzice na bieżąco powinni znać troski i radości dziecka, oraz wspólnie z nim przeżywać je.

Rodzice winni dziecku służyć dojrzałą radą, zachętą, pomocą, aby mogło sobie harmonijnie układać stosunki z innymi. Wnikając w świat przeżyć dziecka trzeba mu ukazywać świat własnych przeżyć.

Po wtóre miłość do dziecka nie może oznaczać bezkrytycyzmu i ślepego zaufania.

Nie zwalnia to rodziców z obowiązku dostrzegania we własnym dziecku w porę cech ujemnych jego zachowania i nie zwalnia z obowiązku roztaczania nad nim rozsądnej kontroli.

Wreszcie trzecia sprawa: prawdziwa, rozumna i troskliwa miłość do dziecka nie może oznaczać braku wymagań oraz uległości wobec dziecka.

A niestety bardzo często jest tak rozumiana. W domach naszych w zastraszającym tempie szerzy się liberalizm wobec dzieci polegający na przyzwalanie im zbyt szerokich uprawnień.

A przecież ten nadmierny liberalizm niesie poważne niebezpieczeństwo. Po pierwsze dziecko uwalnia się od obowiązków, a zatem wzrasta egoizm i żądania wobec rodziców, po drugie dziecko może wkroczyć na złą drogę postępowania bez możliwości wpłynięcia na jego życiowe doświadczenia. Duże znaczenie w kształtowaniu uczuciowej postawy dziecka do jego obowiązków ma stosunek dorosłych do pracy zawodowej przejawiającej się w ich zachowaniu i odnoszeniu do tego obowiązku.

Niechęć i ociąganie się w pracy, brak dyscypliny – obserwowanie takiego stosunku przez dziecko u członków rodziny łatwo demobilizuje go i zniechęca do wypełniania własnych obowiązków szkolnych.

Wreszcie stosunek i kontakty z sąsiadami, kultura, sposób nawiązywania i utrzymywania rzutuje na sposób nawiązywania kontaktów przez dziecko z rówieśnikami i kolegami.

Kontakty dorosłych uczą dziecko jak należy zachowywać się w grupie kolegów, jak odnosić się wzajemnie, pomagać w trudnych sytuacjach szkolnych. W konsekwencji kontaktów z rówieśnikami rodzą się uczucia przyjaźni i koleżeńskości. Dzieci łączą wspólne zainteresowania, sukcesy, niepowodzenia szkolne itp. Uczucia te stanowią podstawę do kształtowania się zespołu klasowego i nie można pozostawić je bez opieki.

W zespole uczą się przystosowania do innych, podporządkowania prawidłom i przepisom obowiązującym w grupie uczą się przyporządkowania swoich działań określonym celom.

Bardzo ważną sprawą jest wyrabianie u dziecka uczuciowego stosunku do szkoły. Dziecko związane uczuciowo ze szkołą chętnie do niej uczęszcza, chętnie wypełnia obowiązki szkolne i dobrze się uczy. Nawet w sytuacjach, kiedy dom jest obojętny wobec spraw szkolnych lub nawet gdy padają krytyczne uwagi rodziców o szkole o jej pracy uczuciowe związanie dziecka ze szkołą nie pozwala mu załamać się, dziecko pracuje pilnie i systematycznie mając poczucie obowiązku nauki.

Życie szkolne wpływa i rozwija u dziecka uczucia moralne dotyczące sprawiedliwości, kłamstwa, kradzieży, dyscypliny, poszanowania dobra wspólnego, właściwego stosunku do pracy, szacunku dla ludzi pracy – co jest podstawą życia w naszym ustroju.

Patrząc na życie w rodzinie dzieci przyswajają sobie pewne pojęcia i normy moralne oraz nawyki moralnego postępowania.

Potrafią rozróżnić i ocenić, co jest dobre i złe. I tu rola wychowawcza domu i szkoły jest ogromna.

Konsekwentne przestrzeganie wymagań stawianych dziecku w domu, stałość tych wymagań pozwala szkole kontynuować i kształtować uczucia moralne. Jeżeli dziecko było systematycznie przyuczane przez rodziców i kontrolowane, aby mówiło prawdę, nie kłamało na pewno łatwiej jest pracować w szkole z takim dzieckiem i rozwijać u niego uczucia prawdomówności.

Wreszcie stałe obowiązki dziecka w domu dostosowane do jego możliwości psycho-fizycznych jego powoływanie do prac fizycznych kształtują i pozwalają wyrabiać u dziecka uczucia właściwego stosunku do nauki i obowiązków szkolnych.

Życie szkolne sprzyja rozwojowi uczuć estetycznych. Obcowanie z przyrodą, estetycznie urządzone klasy i pomieszczenia szkolne wyrabiają u dzieci poczucie piękna.

Dziecko potrafi odróżnić co jest przyjemne dla oka, co wywołuje przyjemny nastrój i miłe wrażenia. W rozbudzaniu uczuć estetyki dom rodzinny może wiele pomóc szkole.

Wyrobienie u dziecka podstawowych nawyków troski o swój wygląd- ubiór schludny i czysty, przyzwyczajanie dzieci do ładu i porządku w domu zapewnia szkole dalsze kształtowanie i utrwalanie tych nawyków, pomaga bardzo w prawidłowym wyrabianiu uczuć u dzieci, uczuć estetyki i piękna. Na bazie nauki szkolnej rozwijają się uczucia intelektualne.

Przejawiają się one w stosunku dziecka do nauki szkolnej i obowiązków pozaszkolnych przedmiotów, w pojawianiu się pierwszych zainteresowań u dzieci. Niektóre bardzo lubią pisać, inne czytać, opowiadać bajki, a inne chętnie rozwiązują zadania matematyczne.

Ważną sprawą jest uczuciowe związanie dziecka z nauką szkolną z uczeniem się. Np. nie powinniśmy kazać uczyć się dziecku zaraz po wymierzeniu kary. W takich sytuacjach przykre uczucia nie pozwalają dziecku skupić się a czasem pojawia się coś w rodzaju buntu. Powstaje lub powstawać wtedy skłonność do niedbałego i niestarannego odrabiania lekcji.

W utrzymaniu dziecka w odpowiednim do pracy nastroju pomaga przestrzeganie stałego rozkładu zajęć dziecka i to od chwili, gdy tylko zaczyna ono chodzić do szkoły.

Dobrym ćwiczeniem opanowywania uczuć i wypracowania wewnętrznej dyscypliny jest przestrzeganie ustalonej kolejności wykonywania zadań. Pomoc ze strony rodziców przy odrabianiu prac domowych powinna być tej miary, aby nie pozbawiała radości czy zadowolenia z pokonania trudności i wykonania zadania przez dziecko.

Dziecko w wieku 7 – 9 lat jest sugestywne, ulega wpływowi wychowawczemu dorosłych, dlatego od metod stosowanych wobec dziecka zależy rozwój uczuć i postaw dziecka.

 


Publikacja umieszczona w Serwisie Publikacji Nauczycieli ODA, rok szk. 2002/2003

 
 

Serwis ODA - Strona główna > Pełny katalog publikacji  |   Strona autora/ów  |

Zamknij okno

góra

Serwis jest prowadzony przez Wydawnictwo „e media”